BLOG TWORZONY Z PASJI DO KOSMETKÓW...

niedziela, 4 czerwca 2017

NOWOŚĆ Lancôme MIEL-EN-MOUSSE oczyszczający mus do demakijażu z miodem akacjowym


Jak zapewne niektóre z was wiedzą, w zeszłym tygodniu miał premierę zestaw do demakijażu marki Lancôme, w skład którego wchodzą dwa produkty: Bi-Facial VISAGE - dwufazowa woda micelarna i MIEL-EN-MOUSSE - oczyszczający mus do demakijażu. Zrezygnowałam z dwufazowego produktu, pozostając wciąż wierna Clinique Take The Day Off TUTAJ, natomiast z wielką przyjemnością skusiłam się na mus do demakijażu MIEL-EN-MOUSSE.


Lancôme zapewnia, że po użyciu produktu skóra będzie idealnie czysta i pełna komfortu bez zbędnych zanieczyszczeń. Wszystko ma się odbyć szybko i przyjemnie...



SKŁAD

MIEL-EN-MOUSSE zawiera w składzie miód akacjowy, który wykazuje właściwości antybakteryjne, odżywiające, nawilżające i wzmacniające. Konsystencja produktu jest żelowa i bardzo gęsta, przypominająca płynne złoto i idealnie odzwierciedlająca miód. Do tego dochodzi słodko-miodowy zapach, istne szaleństwo...


APLIKACJA

Za każdym razem aplikując go na twarz mam wrażenie jakbym sięgała po miód. Jest niesamowicie  ciągliwy, klejący, tępy i bardzo apetyczny!
Zaleca się nacisnąć dwie-trzy dozy kosmetyku na dłoń, po czym aplikować na suchą skórę, delikatnie masując jej powierzchnię, omijając okolice oczu. Po kilku sekundach konsystencja przechodzi w dość tępy biały mus i to właśnie ten czas, kiedy zwilżamy skórę ciepłą wodą i kontynuujemy demakijaż. Po kilku minutach całość zmywamy z twarzy i gotowe! Nie ma kompletnie śladu po naszym makijażu. Nie potrzebujemy już płynów, wacików i płatków! Wystarczy zwykły mus, który idealnie zastąpi żel do mycia twarzy.


CENA

W Polsce jest dostępny w drogerii Douglas.pl w cenie 139zł, w Anglii natomiast ten sam produkt kosztuje £21, co jak same możecie sobie obliczyć daje nam kwotę około 105zł... Czemu taka różnica... nie potrafię, nie chcę, nie umiem odpowiedzieć na to pytanie.


OPINIA

Po użyciu MIEL-EN-MOUSSE skóra pozostaje naprawdę dogłębnie oczyszczona, nawilżona i miękka w dotyku. Produkt nie pozostawia tłustego filmu i lepkiej warstwy. Twarz wygląda jak po porannym umyciu żelem czy mydłem.
Producent zaleca omijać okolice oczu, niestety kilkakrotnie zdarzyło mi się o tym zapomnieć. Dzięki temu wiem, że mus nie szczypie w oczy, idealnie zmywa tusz do rzęs i długotrwałą kolorówkę. Swobodnie można używać go do całego demakijażu, a przy tym oszczędzić czas i dłużej oddawać się przyjemności wmasowywania "miodu".


Dostępne na rynku kosmetycznym balsamy do demakijażu charakteryzują się stałą konsystencją, przy czym prawie zawsze są nieprzyjemne w dotyku i tłuste, przez co pozostawiają na naszej twarzy uczucie dyskomfortu. Lancôme postawiło na produkt, który wykazuje się bardzo podobnym działaniem lecz o zupełnie innej konsystencji i o wiele, moim zdaniem, lepszych rezultatach co umożliwia nam porzucenie żeli do mycia twarzy i płynów do demakijażu. Według mnie MIEL-EN-MOUSSE jest produktem wręcz idealnym i zrewolucjonizuje rynek kosmetyczny...

Share:

35 komentarzy

  1. Zaciekawiłaś mnie tym musem, cena troszkę wysoka ale jak warto ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam! Jestem zakochana w konsystencji, zapachu i działaniu :)

      Usuń
  2. Szukałam recenzji i znalazłam :P Mam sentyment do pielęgnacji Lancome, to dobry czas na powrót :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że doszukałaś się jej u mnie na blogu :) Jeśli się zdecydujesz, koniecznie daj znać :)

      Usuń
  3. Bardzo interesujący produkt, co prawda cena troszkę spora, ale nie zmienia to faktu ze kuszący ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę z tego, że cena jednak jest zaporowa ale dlaczego nie mamy się czasem odrobinę rozpieszczać :)

      Usuń
  4. tego produktu nie znam ;)
    super zdjęcia <3

    odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Z chęcią ponownie odwiedzę Twój blog.

      Usuń
  5. wow musu jeszcze nie miałam, demakijaż takim miodowym cudem musi być super :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znakomity relaks i w pełni oczyszczona buźka :)

      Usuń
  6. Nie wiem czy by ta gęsta, klejąca konsystencja by mi na samym początku odpowiadała ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko cokolwiek powiedzieć dopóki sama nie spróbujesz :)

      Usuń
  7. A ja wręcz bardzo lubię gęstą konsystencję ;)
    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim wypadku myślę, że byłabyś zadowolona.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Mnie też, dlatego nie moglam się powstrzymać przed zakupem :)

      Usuń
  9. Ja używam głównie żeli do mycia twarzy, ale chyba czas spróbować właśnie takiego olejku. Bardzo ciekawy produkt.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cena wysoka ale jak za taką jakość to chyba warto zapłacić więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach już sama nazwa brzmi wspaniale :) Piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy produkt jednak ja pozostanę przy oleju kokosowym - ma bardziej naturalny skład i sprawda się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej kokosowy raczej u mnie się nie sprawdza.

      Usuń
  13. Skusiłabym się gdyby nie ta cena. Może na ebayu da się go kupić taniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że raczej za wcześnie na niższą ceną, nawet na ebayu.

      Usuń
  14. Mogłabyś napisac jeszcze jaki ma skład INCI ? Prosze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.cosdna.com/eng/cosmetic_ef77289154.html

      Usuń
  15. Oooo, jakie piękne zdjęcia! Dzięki za zabranie nas na piknik za wspaniałą recenzję, dawno nie miałam niczego z Lancome, a ten mus wydaje się być idealną propozycją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Myślę, że jest to zdecydowany must have w demakijażu!

      Usuń
  16. Odnoszę wrażenie, że w Polsce wiele produktów jest droższych niż za granicą... Kiedyś oglądałam nawet materiał w tv na ten temat (dotyczył perfum) i wyszło na to, że Polak jest w stanie więcej zapłacić za "luksus" niż ludzie z "zachodu", więc nas robią w bambuko z cenami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilkakrotnie o tym wspominałam w postach. A swoją drogą podczas ostatniej wizyty w Polsce odwiedziłam Sephore i widząc ceny perfum przestraszyłam się!

      Usuń
  17. Z wielką przyjemnością wypróbowałabym tą nowość :)

    OdpowiedzUsuń

© Cosmetic Variations | All rights reserved.