BLOG TWORZONY Z PASJI DO KOSMETKÓW...

piątek, 1 lipca 2016

Marc Jacobs Re(marc)able


„Według mnie makijaż jest dodatkiem, jak buty czy torebka. To luksus, któremu kobiety uwielbiają ulegać i który podkreśla ich piękno.” 
Marc Jacobs


 Odkąd tylko przeczytałam w sieci mnóstwo ciekawych opinii na temat nowego podkładu do twarzy Marca Jacobsa, byłam pewna że muszę go kupić. Ciekawiło mnie o co tyle szumu i czy faktycznie podkład, który wyszedł prosto spod ręki znanego projektanta zapewni mi idealnie wyglądający makijaż... 


 Wydawało mi się, że jego kupno to kwestia wpisania nazwy w wyszukiwarkę i dokonania płatności kartą. Okazało się jednak, że to nie takie proste. Robiąc dokładny reaserch w sieci szybko dowiedziałam się, że podkład jest bardzo ciężko dostępny w Anglii i mogłabym sprowadzić go z Ameryki, co wydawało mi się totalnym absurdem. Nie mogłam uwieżyć, że kosmetyk jest już dosyć znany w Polsce, a na wyspach wiedzą o nim dopiero nieliczni. Jak zapewne wiecie podkład i oferta kosmetyków Marc Jacobs dostępne są na wyłączność w drogeriach Sephora i na stronie Sephora.pl, tam też postanowiłam go zamówić. Idealnie się złożyło, bo niebawem wybierałam się do Polski, więc bez problemu mogłam go odebrać. Cena była dość zaporowa, bo zapłaciłam za niego 195,00 zł (aktualnie wybrane kolory są w promocji -40% w sklepie Sephora.pl i można je dostać za 115,90 zł).


 Podkład Marc Jacobs Re(marc)able cechuje się nasyconą pigmentami formułą, co w efekcie powinno gwarantować długotrwały, ultralekki i optymalny poziom krycia bez obciążania. Zawiera zaawansowane składniki takie jak: jojoba, słonecznik, akacja, ekstrakt z mimozy. Sam projektant podkreśla, że tworząc linię kosmetyków, poświęcili dużo czasu dobierając do niej odpowiednie składniki. Podkład dostępy jest w Polsce w 11 kolorach, z czego ja wybrałam odcień Bisque Medium.


 Marc Jacobs wypuszczając dla Sephory serię kosmetyków czerpał inspirację z otoczenie. Jako ciekawostkę warto zaznaczyć, że inspiracją do stworzenia kredki do oczu, eyelinera i tuszu był jego czarny, lakierowany stół znajdujący się w salonie. Nie bez powodu w nazwie podkładu podstępnie umieścił swoje imię Re(marc)able...


 Przechodząc do recenzji podkładu zacznę od ciekawego aplikatora, który jest w formie niezwykłej szpatułki, a jej głównym założeniem jest możliwość nakładania jedynie potrzebnej nam ilości produktu. Myślę, że ta forma nie do końca się sprawdziła. Prawdą jest, że w przypadku pompki często wydostaje się na zewnątrz zbyt duża ilość kosmetyku, ale w przypadku tego wynalazku cała buteleczka jest umazana, a już największą katastrofą byłoby ją upuścić podczas wykonywania makijażu. Buteleczka podkładu jest szklana i mieści jedynie 22ml. 


 Marc Jacobs Re(marc)able zaliczam do kategorii podkładów mocno kryjących, ale wydajnych. Kilka kropel kosmetyku wystarczy do pokrycia całej powierzchni twarzy. Radziłabym z nim bardzo uważać, bo jest bardzo zdradliwy, nakładając zbyt dużą ilość można dopuścić do uzyskania efektu maski. Podkład bardzo szybko zasycha i nakładając go jesteśmy zmuszone do szybkich i zdecydowanych ruchów. Aplikacja palcami kompletnie mija się z celem, podkład się marze i pozostawia smugi, podobnie jest przy próbie z pędzlem. Mi osobiście do nakładania tego podkładu najlepiej sprawdziła się niezawodna gąbeczka Beauty Blender. Przy jej użyciu należy podkład stemplować, aby uzyskać bardziej naturalny efekt, chociaż w przypadku tego podkładu i tak jest on widoczny na twarzy. Podkład bardzo dobrze matowi skórę i moja mieszana cera jest w całkiem dobrym stanie przez kilka godzin, pod koniec dnia nie da się ukryć, że zaczyna się świecić. Ogromnym minusem jest fakt, że podkreśla on suche skórki, szczególnie wokół nosa, a na dodatek wchodzi w drobne zmarszczki, na tym punkcie jestem najbardziej przewrażliwiona. Nie lubię kiedy podkład dodaje mi lat...



 Z chęcią przeczytałabym wasze opinie na temat Re(marc)able. Z przykrością muszę stwierdzić, że pomimo kilku pozytywów, u mnie podkład się nie sprawdził. Planuję do niego wrócić w okresie jesienno-zimowym, kiedy moja skóra będzie potrzebowała większego krycia, aktualnie podkład jest za ciężki. Jestem również znacznie opalona po urlopie i kolor podkładu jest nieco za jasny, co z pewnością zmieni się gdy nadejdą chłodniejsze dni, a każdy z nas zapomni już o lecie i słońcu (nie mówię tu o mieszkańcach Wielkiej Brytanii, tutaj słońca w tym roku mamy jak na lekarstwo). :)

Share:

103 komentarze

  1. Przepiękne fotki <3 Podkład ciekawy - ja mam kilka kosmetyków MJ i akurat podkładu nie ma wśród nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      W moim przypadku wręcz przeciwnie, bo to podkład jest moim pierwszym kosmetykiem MJ.

      Usuń
  2. Ja go testowałam tylko z próbki, ale dla mnie to straszna tapeta :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspominałam o tym we wpisie powyżej. No niestety można z nim przesadzić...

      Usuń
  3. Jak wchodzi w zmarszczki, to go za darmo nawet nie chcę :) Mam już swoje ulubione, np. z Clarinsa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który konkretnie? Może i ja go polubię.

      Usuń
  4. brytyjska pogoda wpędza mnie w depresję :( ja chcę słońca i ciepła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie to lato w Anglii w tym roku ???

      Usuń
  5. nie znam go, ale piękne zdjęcia :3

    OdpowiedzUsuń
  6. opakowanie bardzo mi się podoba, widać w nim klasę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak opakowanie samo w sobie jest bardzo eleganckie, szkoda tylko że podkład nie do końca sprostał moim oczekiwaniom...

      Usuń
  7. Podkładu nie znam, ale zdjęcia są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :)
      Wiesz jak wywołać uśmiech na mojej twarzy :)

      Usuń
  8. Nie znam tego podkładu,podoba mi się recenzja. Fajnie że napisałaś kilka ciekawostek o podkładzie. Dołączam do grona obserwatorów !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze staram się wplątać jakieś ciekawostki, aby jeszcze bardziej Was zachęcić do czytania :)

      Usuń
  9. Nie słyszałam o tym podkładzie. Jednak wydaje sie być on ciekawy jednak po twojej opinii stwierdzę ze sa lepsze chyba od niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam Cię, że są lepsze podkłady, na dodatek za niższą cenę!

      Usuń
  10. Kurczę, kusi niesamowicie, ale jak jest problem ze skórkami to mu podziękuję, ale zdjęcia mrauuuu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Widzę, że problem suchych skórek nie tylko mnie dotyczy :(

      Usuń
  11. Słyszałam o nim wiele dobrego,ale cena mnie zabija:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie nie jest tak źle, bo jak wspominałam jest w promocji. Jak ja kupowałam niestety płaciłam duuużo więcej...

      Usuń
  12. Apliaktor nie dla mnie ;x nie szpatułka ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem zwolenniczką takich aplikatorów.

      Usuń
  13. Szkoda, że nie jesteś zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to bardziej rozczarowana, tak bywa :(

      Usuń
  14. Ja znowu nie miałam jeszcze produktów do makijażu marki MJ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaczynaj swojej przygody od tego podkładu, chyba że szukasz mocnego krycia.

      Usuń
  15. Lubię markowe kosmetyki. Muszę bliżej poznać MJ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez jestem ciekawa jego innych kosmetyków.

      Usuń
  16. Cena bardzo wysoka... raczej nie na moje możliwości. Nie lubię mocnego krycia ani ciężkich podkładów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety on ma mocne i ciężkie krycie. Raczej nie byłabyś z niego zadowolona. Cena faktycznie bardzo wysoka...

      Usuń
  17. Piękne zdjęcia :)
    Faktycznie, cena bardzo wysoka, ale akurat na podkłąd chyba jestem w stanie tyle wydać o ile jest tego wart :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie się z Tobą zgadzam kochana :)

      Usuń
  18. próbowałem go i całkiem przyjemny był jednak że mam cerę tłustą nie jest zbyt trwały u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jaki odcień wybrałeś.

      Usuń
  19. Świetne zdjęcia czy zaobserwójesz naszego bloga oraz skomentójesz ostatni post prosze

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda bardzo ładnie i luksusowo. Uwielbiam matowe szkło;) Szkoda, że się nie sprawdził, zwłaszcza, że kosztuje blisko 200 zł. Ja mam problem z suchymi skórkami, więc raczej się na niego nie zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak to nie polecam. Co do wyglądu to faktycznie prezentuje się bardzo ekskluzywnie, ale nie o to tu chodzi :(
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  21. Skoro podkreśla suche skórki no to nie dla mnie. Wszystkie takie podkłady mnie denerwują. :) Mimo, że dbam o cerę to jednak jest z natury sucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja absolutnie nie mam suchej skór, raczej mieszaną w kierunku tłustej ale faktem jest, że koszmarne suche skórki wokół nosa czasem lubią się pojawiać.

      Usuń
  22. Szkoda, że tak nie fajnie działa, no i jak podkreśla suche skórki i może robić efekt maski to już na pewno nie dla mnie ;)
    Zdjęcia super :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zawsze chciałam użyć podkładu z takim aplikatorem, bo to coś zupełnie dla mnie nowego :)
    opakowanie pelne klasy :)

    Obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. wsród kosmetyków MJ mam swoich ulubieńców i kosmetyki bez których spokojnie da się żyć ;) Ale podkład mnie akurat zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie wymieniłaś tych ulubieńców...

      Usuń
  25. Niestety nie znam tego podkładu, ale słyszałam dużo dobrych opinii.
    Piękne zdjęcia, zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przede wszystkim pozwolę sobie ocenić najpierw blog, trafiłam tu przypadkiem ale jak najbardziej jestem zadowolona z blogu. Przepiękny blog, cudowne zdjęcia!
    Co do fluidu nie stosowałam ale mega zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedak czasem warto przypadkiem trafić na nieznany blog :)

      Usuń
  27. Sama buteleczka mi się już podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, buteleczka prezentuje się bardzo ładnie.

      Usuń
  28. Podkładu nie znam, ale po opisie sądze że u mnie nie sprawdziłby się za dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podkładu nie znam, ale po opisie sądze że u mnie nie sprawdziłby się za dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się dlaczego ten podkład zebrał tyle pozytywnych opinii w sieci, skoro żaden z niego ideał.

      Usuń
  30. Wspaniale zrobione zdjęcia :) Nie poznałam jeszcze żadnych kosmetyków MJ.

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne zdjęcia. Miałam próbkę, ale dla mnie okazał się zbyt ciężki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Niestety podkład do lekkich nie należy.

      Usuń
  32. Za taką cenę spodziewałam się, że lepiej się sprawdzi. Szklana butelka i ten aplikator przy moich lewych rączkach to dodatkowy minus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym właśnie pisałam :) Upuszczenie tego aplikatora wiąże się z katastrofą :)

      Usuń
  33. Chyba nie zdecydowalabym sie na tak drogi podkład, no chyba że gdzieś bym go wypróbowała i okazałby sie ideałem ale to i tak koszt ktory boli :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich wypadkach zawsze warto wyczekiwać promocji :)

      Usuń
  34. Nigdy nie miałam nic z MJ ale jak za tą cenę to mogliby się postarać chociaż o pompkę ;P
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też z reguły preferuję podkłady z pompką.

      Usuń
  35. Uwielbiam Twoje zdjęcia, są naprawdę niesamowite. Jeśli chodzi o podkład to firmę znam jedynie ze słyszenia. Sama jestem na etapie poszukiwania podkładu na własny ślub i wesele. Idzie mi słabo. Estee Lauder Double Wear - meh, dla mnie to samo co colorstay z większym plusem na rzecz tego drugiego. Mac ProLongwear - za szybko łapię błysk. Studio Fix z Maca wydaje się być dla mnie bardzo dobry, ale NC15 ciut za jasny, a NC20 za ciemny. O losie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Kiedy to było jak ja miałam podobne przedślubne dylematy :)

      Usuń
  36. Nie znam tego podkładu, w cenie standardowej raczej nie skusiłby mnie, lecz te obniżki często kuszące są ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto się skusić i kupić coś w naprawdę rozsądnej cenie :)

      Usuń
  37. Rewelacyjne zdjęcia, oczarowałaś mnie nimi! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kochana jakie ty robisz genialne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  39. Szkoda, że się nie sprawdził :( Ale zdjęcia wyszły przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo żałuję, bo moje oczekiwania względem tego podkładu były naprawdę wysokie.

      Usuń
  40. Myślałam, że będzie fajniejszy. Ale może jesienią/zimą lepiej się u Ciebie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać jak tylko do niego wrócę i po cichu wierzę, że jeszcze mnie zaskoczy...

      Usuń
  41. Piękny blog, piękne zdjęcia. Obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana:) Życzę Ci aby Twój blog rozwinął się w błyskawicznym tempie, a Ciebie nigdy nie opuszczała chęć do jego prowadzenia :)

      Usuń
  42. Piękne zdjęcia :-) i piękne opakowanie podkładu. Widzę że podkład ten zachowuje się podobnie do Double Wear, czyli daje mocne krycie, dość szybko trzeba z nim pracować i podkreśla suche skórki oraz ewentualne zmarszczki. Przy DW zawsze używam kremu oraz bazy pod makijaż a mimo to przy dłuższym stosowaniu i tak potrafi mi wysuszyć skórę. Obawiam się że z podkładem od Marka mogłoby być podobne :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam DW i obawiam się, że podkłady mogłyby być do siebie podobne.

      Usuń
  43. Cena rzeczywiście dość zaporowa. Ale skoro dobrze kryje i jest wydajny, to w sumie czemu nie, w końcu makijaż to luksus, według słów Marca.
    Piękne zdjęcia, nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cena dość wysoka, ale warto wyczekiwać promocji :)

      Usuń
  44. Nie zdecyduję się na ten produkt :) Mam ich zdecydowanie za dużo w swoich zbiorach :)
    Kochana, obłędne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ciekawa jestem który jest Twoim ulubionym?

      Usuń
  45. Szkoda, że się nie sprawdził:(

    OdpowiedzUsuń
  46. Cudowne zdjęcia :) Dla mnie te ' luksusowe ' marki to buble z marnymi składami, płacimy tylko za markę :) Ja nie kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No niezupełnie tak jest :)

      Usuń
  47. Przepiękne zdjęcia! Szkoda, że zawartość średnia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Przyznam, że spodziewałam się czegoś lepszego.

      Usuń
  48. Cudowne zdjęcia <3
    cena, dostępność oraz aplikacja - nie czuję się skuszona, szczególnie po Twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No nie najlepiej to wyszło :)

      Usuń
  49. Odpowiedzi
    1. Miło, że zwróciłaś uwagę na taki szczegół, dziękuję :)

      Usuń
  50. Mnie też blog bardzo się podoba!! piękne zdjęcia. Ja z kolei wypróbowałam tez podkład, dla mnie idealny ( faktycznie bardzo mocne krycie co jest idealne przy sporych przebarwieniach na twarzy). Jest również dość wydajny. Szkoda że dostępny praktycznie tylko w Sephora. NA suche skórki bardzo polecam kremy z Bielenda Professional z komórkami macierzystymi mi pomógl rewelacyjnie. Problem stanowi jego dostępność tzn kosmetyki te nie są sprzedawane w drogeriach. W niektórych sklepikach z kosmetykami profesjonalnymi można kupić (cena ok 39 zl 50 ml)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponownie do niego wróciłam w okresie zimowym i nakładam go dosłownie odrobinę, aby uniknąć efektu pudrowości.

      Usuń
  51. Właśnie przez jego suchawą formułę, oraz podkreślanie suchych skórek, przesuszeń itp, pozbyłam się go szybciej, niż kupiłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie podkład nie dla każdego. Jak wspomniałam powyżej, ponownie do niego wróciłam i daję mu kolejną szansę. Jeśli teraz się nie sprawdzi to wyląduje w koszu albo zmieni właściciela.

      Usuń