BLOG TWORZONY Z PASJI DO KOSMETKÓW...

środa, 1 stycznia 2014

Glossybox December 2013- Festive Treasures

Grudzień jest miesiącem pełnym niespodzianek, tak też zawartość grudniowego Glossybox była dla mnie przemiłą niespodzianką. 
Postanowiłam, że nie będę wcześniej śledziła na blogach, jakie perełki są umieszczone w grudniowym pudełeczku i obietnicy danej sobie dotrzymałam.
 Po odebraniu przesyłki zaskoczył mnie ciężar pudełka. Nie było lekkie jak zwykle, wiedziałam, że znajdę w nim coś extra i nie rozczarowałam się...



Zupełnie zapomniałam wspomnieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem oprawy graficznej pudełka. Uwielbiam kolor czerwony i świąteczną atmosferę. W takim też klimacie utrzymuje się świąteczne pudełeczko Glossybox. W wewnątrz kosmetyki otulone były zieloną bibułką, w którą znakomicie się wkomponywały. 
Uwielbiam takie urozmaicenia ze strony producentów. 


W świątecznym wydaniu otrzymałam trzy pełnowymiarowe produkty i dwa mini produkty, oraz standardowo już Glossy Magazine.



Wilkinson Sword Intuition
Naturals Razor


Z tego produktu jestem najbardziej zadowolona. Na ogół używam depilatora, ale pomagam sobie również maszynką. Myślałam właśnie o zakupie nowej maszynki do depilacji. Też macie czasem takie wrażenia, że ktoś czyta w Waszych myślach? Produkt posiada wymienne wkłady, ale jeszcze nie wiem gdzie będę mogła je dostać. Mam nadzzieję, że ten starczy mi na jak najdłużej.
Nie miałam okazji jeszcze jej użyć ale jestem pewna, że znakomicie się sprawdzi, gdyż nie potrzebujemy do niej dodatkowo pianki do golenia. Sama w sobie posiada mydełko, które prowadzi do pienienia, odpowiedniego nawilżenia i ułatwia golenie. Maszynka posiada dodatkową przyssawkę, dzięki której jest zawsze w łazience pod ręka i gotowa do użytku.
Produkt pełnowymiarowy.


Beautiful Movements Cosmetisc
Nude Lip Gloss


Błyszczyk do ust w kolorze nude. Ma gestą konsystecję i długo utrzymuje się na ustach. Kolor jak najbrdziej mi odpowiada, przyda się jako wykończenie codziennego makijażu. 
Próbka 4ml.


Maybelline New York
Brow Drama Sculpting




Bardzo ciekawy produkt. Początkowo pomyślałam, że jest to mascara do rzęs, dopiero potem doczytałam, że to tusz do brwi. Odcień jaki otrzymałam to dark brown,cieszę się, że jest koloru brązowego, który idealnie mi pasuje. Sama szczoteczka wygląda dość nietypowo...
Produkt pełnowymiarowy 7.6 ml.


Bee Nature
Bee Nature Soup 


Kolejny bardzo fajny kosmetyk do pielęgancji. Jest to naturalne mydełko do ciała z miodem i nasionami słonecznika. Jak dla mnie te nasiona wyglądają jak zwykły mak spożywczy, taki też ma zapach to mydełko. Głównym zadaniem jest nawilżenie skóry. Bardzo żałuję, że nie otrzymaliśmy pelnowymiarowego mydełka. Trudno będzie powiedzieć cokolwiek o tak malutkiej kosteczce.
Próbka 40 g.


Seche
Seche Nail Lacquer

Otrzymałam również granatowy lakier do paznokci. Tak się złożyła, że lakier podarowałam komuś jako prezent świateczny. Sam odcień nie przypadł mi do gustu i postanowiłam, że otrzyma go osoba która będzie bardziej z niego zadowolona. Sama jestem ciekawa trwałości lakieru, bo nigdy wcześniej nie słyszałam o tej marce.
Produkt pełnowymiarowy 14 ml.


Z niecierpliwością czekam na walentynkową edycję...



Share:

10 komentarzy

  1. Jaką szczoteczkę ma ten tusz do brwi? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam zdęcie szczoteczki abyś przekonała się, że jest naprawdę ciekawa.
      Pozdrawiam gorąco :)

      Usuń
  2. błyszczyk ma bardzo ładny kolor... bardzo lubię takie nudziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I naprawdę bardzo ładnie prezentuje sie na ustach.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Fajne pudełeczko. Bardzo ładny kolor błyszczyka. Ciekawi mnie ten tusz do brwi. Chętnie bym go przetestowała na własnej skórze/brwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczyk bardzo fajny a tusz bez rewelacji...

      Usuń
  4. w moim glossy dostałam inne produkty ale cóż , miałam wersje polską :) jesli jestes zainteresowana to zapraszam do siebie :) jets tez recenzja styczniowego pudła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam że polska edycja jest ciekawsza od angielskiej, no ale cóż ja nie mam wyboru i skazana jestem na angielską chociaż i tak uważam, że moja przygoda z Glossybox niebawem sie skończy. ..

      Usuń