BLOG TWORZONY Z PASJI DO KOSMETKÓW...

środa, 29 sierpnia 2018

Foreo LUNA mini - nie do końca idealna szczoteczka do twarzy


Swoją przygodę z Foreo zaczęłam pod koniec zeszłego roku. Foreo LUNA mini to mój pierwszy produkt marki i jak na razie chyba ostatni... Szczoteczka soniczna do oczyszczania twarzy zawojowała social media, wychwalana jest wszędzie i przez wszystkich. A jak jest naprawdę z tą "idealną" szczoteczką?



Szczoteczki LUNA dostępne są w kilku wersjach od klasycznej po wersję luksusową. Ja posiadam wersję mini, idealną dla osób często podróżujących. Jest mała, poręczna i można zabrać ją ze sobą dosłownie wszędzie. Skierowana jest do każdego rodzaju skóry i dostępna w pięciu kolorach. Jak już zauważyłyście moja jest w bardzo neutralnym, szarym odcieniu.


Soniczna szczoteczka wykonana jest z silikonu medycznego, który jest antybakteryjny, nie uczula i nie podrażnia. Jest to urządzenie wodoodporne czyli swobodnie możemy jej używać pod prysznicem, czy podczas długiej kąpieli. Do zestawu dołączona jest ładowarka, ale w gruncie rzeczy nie korzystamy z niej zbyt często, gdyż jedno naładowanie szczoteczki wystarczy na pół roku jej używania.


Szczoteczka różni się grubością wypustek po obu jej stronach. Po jednej możne zauważyć mniejsze, które przeznaczone są do pielęgnacji skóry wrażliwej, natomiast grubsze do oczyszczania cery mieszanej i tłustej. Idealnie sprawdza się w roli masażera twarzy.
Jak przystało na urządzenie soniczne, szczoteczka oczyszcza skórę dzięki wibrującym falom sonicznym pulsującym 8000 razy na minutę. Twarz możemy oczyścić w błyskawicznym tempie. Zajmuje to zaledwie minutę. Co 15 sekund urządzenie przypomina nam o konieczności zmiany miejsca oczyszczania (delikatna pojedyncza wibracja). Dodatkowo możemy zmienić intensywność wibracji. Mamy do wyboru dwa tryby, wolniejszy i szybszy, które dostosowujemy do własnych potrzeb.


Doskonale pamiętam, swoją reakcję po pierwszym użyciu szczoteczki. Byłam zachwycona efektem, moja skóra była oczyszczona jak nigdy wcześniej. Ciągle uważam, że nie jesteśmy w stanie niczym innym zapewnić naszej cerze podobnego, dogłębnego oczyszczenia. W tej kwestii Foreo LUNA mini jest niezastąpiona. Po jej użyciu skóra wygląda bardzo świeżo, promiennie, a koloryt jest wyrównany. Krem nałożony zaraz po oczyszczeniu błyskawicznie się wchłania, a peeling można uznać jako zbędny zabieg.
Żeby nie było tak kolorowo, przejdźmy do minusów.


Szczoteczkę zaczęłam używać w okresie zimowym, kiedy moja skóra nie była w najlepszej kondycji. Początkowo byłam zachwycona efektami i ładnie oczyszczoną skórą, jednak po kilku dnach zauważyłam straszny wysyp niedoskonałości. Do dziś nie wiem czym było to spowodowane, może zwyczajnie szczoteczka rozniosła zanieczyszczenia i bakterie.
Po kilku miesiącach przerwy, ponownie zaczęłam oczyszczać twarz Foreo. Na mojej skórze nie pojawiały się już żadne niedoskonałości, a ja mogłam nareszcie cieszyć się działaniem szczoteczki (taką miałam nadzieję).
Niestety, po kilku dniach systematycznego stosowania skóra nie była już tak promienna, na całej twarzy zaczęły się pojawiać przesuszenia i podrażnienia. Co znowu poszło nie tak? Od dłuższego czasu używam żelu do mycia twarzy La Roche-Posay Effaclar i przypuszczam, że w połączeniu ze szczoteczką spowodowało to nadmierne przesuszenie, chociaż nie powinno mieć to raczej miejsca.
W efekcie po raz drugi byłam zmuszona odstawić Foreo LUNA mini. Czy wrócę do jej regularnego stosowania? W moim przypadku szczoteczka sprawdza się w sytuacji kiedy chcę raz na jakiś czas dogłębnie oczyścić twarz i dodatkowo zafundować jej masaż. Po dwóch próbach okazało się, że nie do końca sprawdza się w codziennej pielęgnacji, nad czym bardzo ubolewam.
Share:

44 komentarze

  1. Jest podobna do tej, ktora kupilam na chińskiej stronie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłaś podróbkę Foreo na chińskiej stronie? Ja bałabym się takiej używać.

      Usuń
  2. Mnie zastanawia, czy taka szczoteczka jest higieniczna. Chociaż chyba codzienne jej mycie powinno wystarczyć. Z drugiej strony może należy ją jakoś odkazić?
    Szkoda, że Twoja cera się z nią nie lubi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że jest higieniczna, w końcu myjemy ją po każdym użyciu i wykonana jest ze specjalnie opatentowanego materiału :)

      Usuń
  3. Nie chcę bronić szczoteczki, ale coś kojarzę, że chyba każdy kolor jest do innego rodzaju cery? :P Może dlatego nie podpasowała. Sama nigdy nie miałam Luny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak masz rację, szczoteczki są skierowane do róąnych potrzeb. Tak jak wspominałam w tekście, moja jest przeznaczona do każdego rodzaju skóry, więc nie w tym leży przyczyna.

      Usuń
  4. mam podobną tylko od chińczyka i jestem bardzo zadowolona z jej działania. Używam jej regularnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dość foreo. Jest wszędzie. Przez to że tak się reklamują dając produkty youtuberkom, to na pewno go nie kupię. A jeszcze ta cena jak z kosmosu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest mocno wygórowana, ale w tej kwestii nie będę się wypowiadała. Może z tego względu, że są rozdawane znanym Youtuberkom nie znajdziesz w sieci negatywnych opinii na ich temat...

      Usuń
  6. Ponoć wersja klasyczna jest bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś mnie nie ciągnie do tych urządzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam bardzo ciekawa tych szczoteczek, szczególnie gdy na każdym kroku wszyscy je zachwalają.

      Usuń
  8. Na początku bardzo chciałam ją mieć, ale jak piszesz o minusach, to za taką cenę nie chcę ryzykować, a podróby nie chcę za darmo. Do opinii youtuberek jakoś nie mam zaufania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, o podróbce nawet nie ma mowy!
      U mnie wyszło jak wyszło i mocno bym się zastanowiła zanim komukolwiek ją poleciła.

      Usuń
  9. Miałam kilka kosmetyków La Roche-Posay właśnie z tej serii Effaclar i mnie one i bez szczoteczki przesuszały skórę. Żel strasznie ściągął, a cera była okropnie przesuszona, mimo nawilżania jej. Więc w tej kwestii posądzałabym żel, nie szczoteczkę. Ale na niedoskonałości nie mam usprawiedliwienia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie do końca, bo żel używałam jeszcze długo przed szczoteczką i nigdy nic złego nie działo się z moją skórą. Nie przesuszał ani nie ściągał. Nawet dzisiaj kupiłam kolejną buteleczkę i nie zamierzam zmienić na nic innego :)

      Usuń
  10. Hmm...widocznie ten sposób oczyszczania jest zbyt intensywny dla Twojej skóry,ruchy szczoteczki zbyt ingerują w Twoją skórę i wraz z żelem ją podrażniają...tak na mój rozum :D Ja mam szczoteczkę soniczną,zupełnie inną niż Twoja i mi najlepiej się ją używa z olejami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem modelu Twojej szczoteczki. Może napiszesz dokładniej jakie olejki stosujesz?

      Usuń
    2. Próbuję ją znaleźć w necie,i to taka:
      https://d.allegroimg.com/original/0c3dff/d79a3c8f4457b78c299d49380d3d
      Ma wymienne szczoteczki :)
      Co do olejów,nie mieszam sama bo się boję,ale stosuję gotowe mieszanki jak np.olejek do demakijażu Resibo,emulsję Anew z Avonu (wygląda jak wazelinka,ale zamienia się w olej po nałożeniu na twarz),czy skomponowany na stronie Kremowo.pl olejek myjący :)

      Usuń
  11. Zawsze wątpiłam w działanie szczoteczek do twarzy , wydają się one ostre, jakby miały uszkodzić skórę .. ale do odważnych świat należy :D Musze zakupić I SPRAWDZIĆ <3

    Jestem tu nowa :( https://clickastris.blogspot.com/ <3
    Jeśli się spodoba proszę o follow <3 :* :*

    OdpowiedzUsuń
  12. nie dla mnie mnie. Drogi gagatek

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ją na oku już od jakiegoś czasu. Szkoda że nie jesteś z niej do końca zadowolona, ale sama i tak z chęcią bym ją wypróbowała :)

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją opinię jeśli tylko się zdecydujesz na nią :)

      Usuń
  14. wiele razy oglądałam te szczoteczki ale jakoś do końca one mnie nie przekonują. Ta ten moment od prawie 5 lat jestem wierna Mia2 :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja myslę, że we wszystkim trzeba znac umiar :)

    OdpowiedzUsuń
  16. podobna szczoteczka będzie teraz dostępna w Biedronce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie skusiłabym się. Jestem przeciwna wszelkim podróbkom jeśli chodzi o gadżety, kosmetyki czy ubrania.

      Usuń
  17. Ja też mam wersję mini i jestem z niej zadowolona, ale nie używam jej codziennie, tylko kilka razy w tygodniu. Myślę, że odkąd jej używam mam lepszą cerę, ale na to składają się też inne rzeczy. Szczerze mówiąc myślałam, że zastąpi ona peeling, ale nie. :) Mi się bardzo podoba efekt tej gładkiej skóry po użyciu. :)Nie żałuję, że ją kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie szczoteczka się sprawdziła :)

      Usuń
  18. Mam jej podróbkę z Lidla i nie miałam takich problemów hmmm a próbowałaś z innym żelem i czy jest to taki żel za który ręczysz ? A tak ją zachwalają w internetach:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej ręczę za niego i nie planuję zmienić w najbliższym czasie :)

      Usuń
  19. Nie kosztuje mało i jest taka rozreklamowana, boje się że jakbym kupiła, to w sumie skończyło by się tak jak u Ciebie :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda... Gdyby nie minusy to już zaczęłabym się nad nią zastanawiać. ;)

    OdpowiedzUsuń