BLOG TWORZONY Z PASJI DO KOSMETKÓW...

poniedziałek, 22 lipca 2013

Shellac CND - lakiery hybrydowe



 Od zawsze miałam bzika na punkcie malowania i zdobienia paznokci. Pamiętam do dziś, gdy koleżanki często prosiły mnie o french manicure, czy zwyczajne pomalowanie i ozdobienie paznokci. Robiłam to z wielką przyjemnością, nie zapominając również o sobie. Moje paznokcie zawsze były ładnie pomalowane i zadbane, a mój mąż do dziś powtarza, że urzekły go moje czerwone paznokcie i delikatne dłonie.
 Kilka lat temu przyszła moda na tipsy. Chyba wszystkie szalałyśmy na ich punkcie. Oczywiście i ja zakładałam je kilka razy. Nie wyobrażałam sobie wesela albo innej większej uroczystości bez tipsów. Nawet na własnym weselu, dwa lata temu miałam założone tipsy. Teraz moje gusta nieco się zmieniły. Obecnie jestem zachwycona hybrydą. 
 O manicure hybrydowym pierwszy raz usłyszałam rok temu, podczas pobytu w Polsce. Możliwe, że wcześniej w Anglii, przechodząc obok salonów urody widziałam plakaty z ofertami tych usług, ale zwyczajnie nie zwracałam na to uwagi. Teraz już to dostrzegam. Było to dla mnie coś zupełnie nowego i zachwycającego. Lakier utrzymujący się na paznokciach do trzech tygodni?! Już tak mam, w moim przypadku od pomysłu do realizacji jest bardzo krótka droga. Zaraz po powrocie do Anglii postanowiłam, zakupić swój pierwszy zestaw do tego typu manicure. Kupiłam zestaw składający się z lampy UV i kilku lakierów hybrydowych. Hybryda hybrydzie nie równa, przekonałam się o tym na własnych paznokciach. Pierwsze lakiery okazały się strasznym bublem i postaram się napisać oddzielny post na ich temat. Będzie to absolutna przestroga przed zakupem tańszych lakierów. Dziewczyny nie ma co oszczędzać na dobrych lakierach hybrydowych! 
 Zasięgnęłam opinii na forach i skusiłam się na zakup oryginalnych lakierów Shellac CND. To była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć. Pamiętam, że pierwszy lakier zakupiłam ze Stanów. Teraz są one już ogólnodostępne.

                  


 Przez pięć lat eksperci w laboratorium Shellac pracowali nad pierwszym na świecie lakierem Schellac CND, dzięki któremu skończyły się nasze zmagania z odpryskującymi lakierami, smugami i zbyt długim czasem wysychania. Każda z Nas na pewno pamięta sytuacje, w których Nasz wymarzony lakier uległ zniszczeniu zaraz po nałożeniu albo odprysł już po jednym dniu. Współczesna kobieta nie zawsze znajduje czas na zmianę lakieru co dwa dni. Nic dziwnego, że Shellac CND robi furorę w Stanach.
 Lakier jest rewelacyjnym odkryciem z kilku względów: jest prosty w wykonaniu (nakłada się jak zwykły lakier), utwardza w lampie UV, a do całkowitego wyschnięcia potrzebujemy jedynie 2 minuty po nałożeniu wszystkich warstwy.
 Łączy w sobie właściwości lakieru do paznokci i żelu UV. Utrzymuje się na paznokciach do 3 tygodni. Jest lśniący, cienki, elastyczny, nie zmienia koloru, wygląda zupełnie naturalnie. Można go usunąć w bardzo prosty sposób. Potrzebujemy jedynie aceton i płatki bezpyłkowe.


Producenci rozpieszczają Nas bardzo szeroką gamą kolorów. Do tej pory w mojej kolekcji posiadam trzy kolory lakieru plus Base i Top Coat.


Wildfire

Śliczna soczysta czerwień

                

Hotski to Tchotchke

Turkus z drobinkami z najnowszej kolekcji wiosna 2013

                 

Tropix

Koralowa czerwień idealnie pasująca do letnich stylizacji

                


UV Base Coat


                


UV Top Coat


                 

 Lakiery Shellac CND są hipoalergiczne i wolne od formaldehydu, toluenu i DBP.
Są tak rewelacyjne, że nie zamierzam na razie zamieniać ich na żadne inne. Oczywiście firmy ciągle pracują nad lepszymi lakierami i już dziś na rynki są dostępne takie, którym do całkowitego wyschnięcia potrzeba jedynie kilka sekund. Wiem w przypadku Shellac CND są to 2 minuty na każdą warstwę i w rezultacie cały zabieg zajmuje troszeczkę czasu. Mi osobiście to jednak zupełnie nie przeszkadza. Maniciure wykonuję sama w domu i robię to wtedy, kiedy mam na to ochotę i czas.
 Uwielbiam gdy znajomi pytają jakiego lakieru używam, ponieważ moje paznokcie są tak błyszczące i twarde. Z przyjemnością opowiadam im o moim odkryciu, nie ukrywając przy tym moich wrodzonych manicurowych zdolności ;) Wiem, nie należy się zbytnio przechwalać, nie jest to w dobrym stylu, ale można czasem opowiedzieć o swoich zainteresowaniach, które sprawiają nam wiele przyjemności.
 Wkrótce postaram się opublikować posty, w których zaprezentuję jak w prosty i szybki sposób zakładamy i zdejmujemy Shellac CND.


Co sądzicie o Shellac CND?


Share:

17 komentarzy

  1. Myślę, że to świetne rozwiązanie :) Wcześniej nie słyszałam o tych lakierach. A co do tych powiek to również się zgadzam, że należy zaakceptować siebie :) Po co się przejmować nieistotnymi rzeczami :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Równeiż ostatnio zainteresowałam się hybrydami :) szczególnie ze wzgledu na trwałość i ,że nam nic nie odpadni :) tipsów nigdy nie robiłam bo moja płytka jest dość długa i jakoś daje rade z łamliwością :P
    Co do hybryd boje się ze strasznie osłabią mi płytke :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje obawy są zupełnie nieuzasadnione, hybrydy założone przez profesjonalistkę nie powinny osłabić płytki paznokcia.

      Usuń
  3. Dziękuję serdecznie za komplement :) Bardzo mi miło :)

    A lakierków nie znam :( a szkoda... Są one dostępne w PL?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sa dostepne w PL. Z tego co wiem to czesto kosmetyczki w Polsce pracuja w salonach na tych lakierach. Niestety sa ona bardzo drogie i przez to zabieg zalozenia hybrydy tez nie jest niski, ale zapewniam wart swojej ceny. POZDRAWIAM

      Usuń
  4. Uwielbiam manicure hybrydowy - jedynym minusem jest to (dla mnie), że moje paznokcie szybko rosną, dlatego po niedługim czasie od zabiegu mam już doś duży "odrost" paznokcia bez lakieru.

    Zapraszam do mnie:
    www.spinkiiszpilki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety na ten nieszczęsny odrost nic nie poradzimy.

      Usuń
  5. A jakiej lampy używasz do utwardzania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś była to zwykła lampa UV i utwardzałam w niej paznokcie przez 2 minuty, obecnie używam małej lampy LED z Semilaca i utwardzam około 40 sekund (link poniżej).
      http://semilac.pl/pl/glowna/1034-lampa-led-6w.html

      Usuń
  6. Świetne kolory!.Ja miałam z ich serii Vinylux i niestety klapa na całego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawe, bo ostatnio seria Vinylux zbiera grono zwolenniczek w blogosferze :)

      Usuń
  7. witam mam pytanie odnośnie bazy i top coat z cnd shellac. Jak rozpoznać oryginał? kupiłam oba produkty w hurtowni, ale ròżnią się pędzelkami.. b

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczyłaś mnie tym pytaniem. We wszystkich produktach CND Shellac jakie posiadam, dołączone są takie same pędzelki.
      Zakładam, że różnią się wielkością, ale ciężko jest mi stwierdzić dlaczego tak jest :(

      Usuń
  8. Witam, czy lakiery shellac prawidłowo utwardzą się w lampie LED?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zupełnie nie ma z tym żadnego problemu :)

      Usuń
  9. można zapytać gdzie kupujesz cnd?

    OdpowiedzUsuń

© Cosmetic Variations | All rights reserved.